Miesiąc: Listopad 2017

Oblubienica Pana nieustannie wpatruje się z uwielbieniem w Swojego Oblubieńca. Jest tak pochłonięta swoim Ukochanym, że do głowy jej nie przyjdzie CHLUBIENIE SIĘ SOBĄ, swoim rzekomym pięknem, mądrością, niezbywalnym dziedzictwem itp., itd. Wszystko, co posiada Oblubienica, dostała od swego Króla. Jest jak księżyc, który odbija światło słoneczne, ale sam z siebie nie świeci. Dlatego nie spuszcza wzroku z Jezusa, Jemu oddając siebie. Nie koncentruje się na swoich gestach, ruchach, strojach; nie podkreśla przy każdej okazji jaka jest wspaniała, niebezpiecznie ocierając się o pychę. Raczej namiętnie rozkochana w Jedynym, adoruje Go w zachwycie, z przejęciem powtarzając: „Święty, święty, święty.” I wtedy jest najpiękniejsza. Atrakcyjna. Pociągająca. A gdy ktoś obdarzy ją komplementem, od razu wskaże na Swojego Oblubieńca. 
Bo to o Niego chodzi. Jego jest chwała!
Jezus wspomina o tym, by wziąć krzyż i zapierać się siebie. Głodzenie swojego ego i rezygnacja z tego, by „moje było na wierzchu” jest zdrową odtrutką. Kursem przyspieszonego dojrzewania. Rozkapryszony chłopiec staje się facetem. Tak, Chrystus błogosławi dzieci, ale już dorosłym dzieciom rzuca też wyzwanie: ogarnij się, weź odpowiedzialność za swoje życie i zacznij służyć innym. Ziarenko codziennie obumierając wyda wreszcie słodki plon. Jest się spełnionym, gdy nie na sobie skupionym. I to pomaga budować relacje z ludźmi, szczególnie z najbliższymi. Dziękuję Ci, Jezu, za najważniejszą lekcję życia!
 
 
„Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.”
(Mat 24:42)

Wyczekiwanie powrotu Króla jest najlepszym sposobem na nie zasiedzenie się tutaj. Jestem na ziemi tylko przelotem, raptem kilkadziesiąt lat. To czas mi dany i zadany. Nie będę jednak rozbijać tu namiotu i trzymać się pazurami tego padołu, gdy Bóg mi Niebo śliczne szykuje. Te kilka dekad jest jak ciąża, jak przygotowanie do porodu – do życia z Nim i w Nim. Chcę więc czuwać, kierując tęsknotę ku Najwyższemu i już teraz na ziemi uczyć się Nieba. Wtedy nie straszny mi będzie poród do wieczności. „Jeśli umrę, zanim umrę, to nie umrę, kiedy umrę.”