Miesiąc: Październik 2017

„Dziś na całym świecie cierpią prześladowania chrześcijanie. Nie cierpią i nie giną dlatego, że są katolikami albo protestantami, ale dlatego, że wierzą w Jezusa.” (Raniero Cantalamessa, Uppsala, 2013)
Z okazji 500-lecia Reformacji życzę nam wszystkim chrześcijanom, abyśmy spełnili marzenie Pana Jezusa. Abyśmy byli JEDNO.

Zamiast

By Łukasz Nauman
Wczoraj moja czteroletnia córcia przestraszyła się na widok przechodzącego nastolatka z maską halloweenową. Przylgnęła do mnie przejęta i wtuliła się mocno. „Wszystko dobrze, Wiktoria”, pocieszałem ją. „Nie musisz się bać, jestem przy Tobie. I Pan Bóg jest z tobą, zawsze!”
Tego samego wieczora nasza najmłodsza (półtoraroczna Oliwia) z jakiegoś powodu zaczęła płakać. Na co Wika podbiegła, przytuliła ją i zawołała: „Nie bój się Oliwka! Bóg jest z Tobą!!!”
Zamiast strachu, wybieram pokój. Zamiast maski, prawdę. Zamiast duchów, Ducha Świętego. Więc nie obchodzę Halloween. Choć w sumie obchodzę – szerokim łukiem 😉
Zamiast „Halloween”, mówię: „Hallowed be Thy name.” („Święć się imię Twoje”). 

(Ż)Ona

By Łukasz Nauman

Zapytałem ostatnio ponad 60-letniego mężczyznę, co by powiedział sobie samemu sprzed 40 paru lat. „Nic szczególnego” odparł z uśmiechem. „Chyba po prostu, żeby się tak nie stresował i że wszystko będzie dobrze. Żeby był dobry dla żony, dla dzieci każdego dnia – to najważniejsze i najtrudniejsze.”
Kiedy myślę o mojej ukochanej żonie, która – podczas, gdy ja tłumaczyłem wspaniałych mówców na konferencji „Serce Dawida” – musiała m.in. zająć się trójką ukochanych, ale rozkrzyczanych dziedziców, próbować naprawić telefon, który nagle się zepsuł oraz walczyć z zatkaną toaletą – to rodzi się we mnie niezmierzona wdzięczność. Zostałem tak obdarowany… Dziękuję Bogu za najpiękniejszą, najmądrzejszą i najukochańszą żonę. To ona zabezpiecza moje tyły, zachęca mnie, wspiera, zadaje trudne pytania, niesie ze mną wspólnie ciężar rodziny będąc cichą bohaterką. Dziękuję, że jesteś, Żonko! Wiem, że nie lubisz fejsbuka, ale nie mogłem się powstrzymać:)


„[Jezus] został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia.” 
(Rz 4:25)
To nie ja, grzesznik wisiałem na krzyżu Golgoty, tylko On, Baranek Boży. Nie ja poniosłem konsekwencje buntu wobec Boga, tylko Król Stworzenia. Nie ja zapłaciłem karę za moje przewinienia, tylko Jezus. 

Niewyobrażalna zamiana. Jak wschód od zachodu daleko jest, właśnie tak odrzucił On twoje i moje grzechy, abyśmy byli wolni. Usprawiedliwieni. Wykupieni. Nie kasą. Tylko krwią Niewinnego Syna Bożego. Dziękuję Ci, Boże za Twoją nieopisaną łaskę! Że tak bardzo mnie kochasz. I tak bardzo we mnie uwierzyłeś!